Dziś pokarzę jak bawiliśmy się poznając owoce. Nasze zabawy rozpoczęły się już w czasie wakacji u dziadków. Bob odkrywał w ich ogrodzie różne owoce i dowiadywał się jak rosną.
Po powrocie przez kilka dni zbierałam pestki różnych owoców i suszyłam. Posłużyły nam one do zabawy. Bob dobierał pestkę do odpowiedniego obrazka.
Potem dopasowywał połówki owocu do całości i przy okazji sprawdzał czy dobrał dobrze pesteczki.
Kolejna zabawa , którą Bob uwielbia to zgadywanki smakowe. Bawiliśmy się podobnie już TU więc nie będę się powtarzać ;)
Kiedy już się wybawiliśmy trzeba było się dowiedzieć po co są właściwie pestki. Opowiedziałam historyjkę: o małym jabłuszku, które chciało być drzewem, więc oddało swoją pestkę miłemu szpakowi, który podarował ją ziemi i w ten sposób na wiosnę z ziemi wyrosło małe drzewko, o które szpak dbał tak długo aż pojawiły się na nim pierwsze jabłuszka.
Historyjka spodobała się więc przeszliśmy do zadania. Bob dostał 4 obrazki i miał je ułożyć w odpowiedniej kolejności.
Poradził sobie sam i to całkiem dobrze.
Na samym końcu wprowadziliśmy pojęcie SAD. Bob dostał obrazek z sadem i napis sad. Wyjaśniliśmy, że sad to miejsce gdzie rosną drzewa owocowe. Wymieniliśmy sobie te drzewa i skupiliśmy sie na 3 : jabłoni, gruszy, śliwie. Na ich podstawie powstał obrazek:
1. Akwarelami pomalowaliśmy pół kartki na niebiesko a pół na zielono.
Brzeg ręki pomalowaliśmy na brązowo i odbiliśmy 3 razy. Całą dłoń pomalowaliśmy na zielono i odbiliśmy nad brązowymi pieńkami z brzegu ręki.
Na koniec przygotowaliśmy owoce: jabłka to kuleczki z bibuły, gruszki są z plasteliny, a śliwki zrobiliśmy odbijając patyczek kosmetyczny w fioletowej farbce.
To ostatni posty w letniej odsłonie projektu ale krążą słuchy, że pojawi się edycja jesienna. Zaglądajcie więc na bloga Kreatywnym Okiem i czekajcie na wieści.
prawdziwa lekcja przyrody!
OdpowiedzUsuńŚwietne zajęcia. Jeśli pozwolisz wykorzystam pomysł z pestkami.
OdpowiedzUsuńBardzo fajna lekcja Ci wyszła :)
OdpowiedzUsuń